W starostwie zebrał się Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Uczestniczyli w nim wójt Cieszkowa, burmistrz Milicza, przedstawiciele gminy Krośnice, PSP, policji, starostwa, Powiatowy Lekarz Weterynarii i inni. Omawiano bieżącą sytuację powodziową na terenie powiatu. Na razie jedynie w gminie Milicz jest ona w miarę poważna, ale nadal stabilna, a co najważniejsze, z tentencją na poprawę. Policja i straż pożarna zapewniły, że są w stanie gotowości na każdą ewentualność. Sporą część spotkania zajęła jednak - zamiast sprawy kryzysowe - dyskusja wywołana oświadczeniem burmistrza Milicza, w którym zarzucił powiatowi wejście w kompetencje gminy, chodzi mianowicie o to, że Starosta Milicki ogłosił wczoraj (19 maja) stan pogotowia przeciwpowodziowego na terenie gminy Milicz. Burmistrza nie przekonały zapewnienia, że powiat działał zgodnie z prawem i wzorem powiatów ościennych.
Jak powiedział starosta P.Lech: -W związku z wystąpieniem wszystkich przesłanek w dniu 19 maja do ogłoszenia stanu gotowości przeciwpowodziowej (przekroczony stan ostrzegawczy i alarmowy na Baryczy) wydałem stosowne zarządzenie o godz. 17. Wcześniej pracownicy starostwa sprawdzili, czy podobne kroki nie zostały podjęte w gminach. Sytuacja wymagała natychmiastowych działań, a ich odwołanie nastapi po ustapieniu stanu zagrożenia.
Art. 21 ustawy o zarządzaniu kryzysowym jasno określa: "Obowiązek podjęcia działań w zakresie zarządzania kryzysowego spoczywa na tym organie właściwym w sprawach zarzadzania kryzysowego, który pierwszy otrzymał informację o wystąpieniu zagrożenia. Organ ten niezwłocznie informuje o zaistniałym zdarzeniu organy odpowiednio wyższego i niższego szczebla, przedstawiając jednocześnie swoją ocenę sytuacji oraz informację o zamierzonych działaniach."








W miarę stabilnie













































