Obrady zwieńczył apel H.Niedbały, by zakończyły się wojenki gmin Milicz i Krośnice z powiatem milickim i rozpoczęła się współpraca na wzór tej powiatu z Cieszkowem. Radna zaproponowała spotkanie wszystkich radnych w tej sprawie. Wsparła ją wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, D.Folmer, wyrażając zaniepokojenie tym, co przeczytała w ostatnim „Głosie Milicza” i uzupełniła apel radnej Niedbały, by w spotkaniu tym uczestniczyli tylko radni.
Wcześniej radni z DŚ XXI i Lewicy dosłownie zasypali starostę pytaniami i propozycjami oraz sugestiami. Część odpowiedzi uzyskali natychmiast na inne będą musieli poczekać do - określonych w statucie - 14 dni. Między innymi radny A.Korol usłyszał od starosty, że przewodniki wydane w ramach projektu Ziemia Milicka w Dolinie Baryczy – Aktywnie z przyrodą zostały sfinansowane z innych środków na promocję niż te, które były tematem sesji w części dotyczącej zmian w budżecie.
*Projekt Ziemia Milicka w Dolinie Baryczy – Aktywnie z przyrodą został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej, 30-procentowy wkład własny pochodził w połowie z budżetu powiatu, a połowie z budżetu gminy Milicz na podstawie umowy partnerskiej. W jego ramach wydano tysiąc egzemplarzy przewodnika w twardej oprawie po obiektach kultury; 20 tys. przewodników z mapami poświęconych atrakcjom przyrodniczym i 20 tys. przewodników z mapami poświęconych szlakom turystycznym gmin Milicz, Cieszków, Krośnice oraz Żmigród (w ujęciu historycznym Ziemi Milickiej). Sponad 95 % nakładu zostało skierowane do punków informacji turystycznej w województwach: dolnośląskim i wielkopolskim oraz dystrybucji internetowej. Ponadto utworzono serwis internetowy www.ziemiamilicka.pl, a także umieszczono 5 billboardów na drogach wjazdowych do powiatu milickiego. Oprócz dużych map turystycznych obejmujących całą Ziemię Milicką w ujęciu historycznym, w publikacjach zamieszczono ich fragmenty ilustrujące dany szlak lub atrakcję.
Pytanie o wygląd logo tego projektu, które radnemu najwyraźniej się nie spodobało, starosta zbył krótko frazą, że sesja nie jest miejscem na dywagacje estetyczne. Starosta przemilczał natomiast pytanie o to, dlaczego mapka (jedna z wielu) w jednym z przewodników nie zawiera Krośnic. Mapka pokazana przez radnego Korola mogła akurat ilustrować ścieżkę rowerową trasą dawnej kolejki, która nie przebiegała przez Krośnice.
Starosta poinformował, że duża część omawianych podczas sesji 15 tys. zł przesuniętych na promocję ze zwiększenia subwencji oświatowej wydatkowano na organizację obchodów Święta Niepodległości, które jak co roku, gdyby nie Starostwo Powiatowe, minęłyby bez większego echa. Uznał również, że jest to jak najbardziej działalność edukująca i oświatowa. I tym samym uciął dyskusję na ten temat.
Pozostałe 115 tys. zł ze zwiększenia subwencji przeznaczono na zakup tablic interaktywnych, elektronicznego wyposażenia czytelni w I LO, dotacji na lodowisko na bezpłatny wstęp dla uczniów szkół prowadzonych przez powiat oraz dodatkowe prace remontowe.
Radna H.Skrzynecka dowiedziała się, że nie może na sesji zadawać pytań dyrektorom placówek oświatowych, gdyż jest to niezgodne ze statutem, podobnie zresztą jak radna K.Patalas, która zaproponowała zmianę innej części uchwały o dietach, niż tak, która była procedowana podczas obrad. Także radny Korol wbrew zasadom Rady Powiatu domagał się zmian w uchwale, której ani on, ani jego klub (na sesji poinformowano o powołaniu klubu radnych DŚXXI) nie był autorem, chodziło o wynagrodzenie starosty. Stąd być może propozycja H.Skrzyneckiej, by jak najszybciej zorganizować szkolenie radnych.
Radny Gracz dowiedział się, że za fiasko nieujęcia drogi do Kuźnicy Czeszyckiej w tzw. schetynówkach odpowiada nie powiat milicki, a wójt gminy Krośnice, który potrzebne do wniosku porozumienie podpisał dopiero w dniu składania wniosków, a w dodatku nazajutrz po sesji Rady Powiatu, gdzie radni ustosunkowywali się do tego zadania, mimo że starostwo kilkakrotnie monitowało do jego podpisania we właściwym czasie; to na końcu sesji stało się jaskrawym przykładem na brak współpracy gminy Krośnice z powiatem milickim.
Przewodniczący rady poinformował radną Monastyrską, że nikt z nim nie konsultuje wpisów na stronie www.milicz-powiat.pl – stronie prowadzonej przez starostwo, a nie Radę Powiatu. Za prawie niemożliwą uznał propozycję radnej Patalas, by ustalić harmonogram sesji na pół roku.
















































